To nie pierwsza próba prowadzenia bloga. A próba... już chyba trzecia. Wszystkie poprzednie zostały pokonane przez lenistwo, brak konsekwencji i samodyscypliny. Zapewnienia, że teraz będzie inaczej byłyby czystym oszustwem i brakiem samoświadomości o własnej niedoskonałości.
Ale tak, pisałam już wcześniej. Pamiętnik. Nigdy nie publikowany. Czytany jedynie przez jego autorkę i być może fragmentami przez mojego eks-chłopaka.
Blog potraktuję właśnie jako rodzaj takiego osobistego pamiętnika albo środek do wyrażania samokrytyki. Niemniej, liczę na ostre opinie i komentarze nie pozostawiające na mnie suchej nitki. Nie posądzajcie mnie o upodobanie w złośliwościach, ale o wierność szczerości i prawdzie... których istotę powoli odkrywam, a które już niejednokrotnie zgubiłam w wirze swoich lęków, obaw, wad, strachów, nałogów.
I wyjaśniając nazwę bloga wstawiam film
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz